Szczególnie interesującą podróżą jest pościg jaki urządza Iwan Bezdomny za tajemniczą szajką. Poeta nie ustając w pościgu wpada do mieszkania w budynku numer trzynaście gdzie zaskakuje w łazience nagą kobietę. Pościg trwa aż nad brzeg rzeki Moskwy, gdzie bezdomny zostaje okradziony z przyodziewku. W samej bieliźnie, ze świętym obrazkiem na szyi i świecą w dłoni zjawia się w Domu Gribojedowa, siedzibie Massolitu. W rzeczywistości jest to Dom Hercena na Twerskim bulwarze.
Nie ma już wprawdzie drewnianej werandy i restauracji, do której trafił Iwan Bezdomny w samych tylko kalesonach szukając śladów Wolanda, ale mieści się tutaj Instytut Literacki imienia Gorkiego. „Kremowy, staroświecki piętrowy dom stał przy okrężnych bulwarach w głębi wątłego ogrodu, który oddzielało od trotuaru ozdobne żelazne ogrodzenie. Niewielki placyk przed domem był wyasfaltowany, zimą wznosiła się tam uwieńczona łopatą zaspa, latem placyk przekształcał się w uroczy ogródek letniej restauracji ocieniony wielką markizą z żaglowego płótna”